21 sierpnia 2016

Zaadoptuj schroniskowca


Dokładnie wczoraj wybiło na blogu 6000 wyświetleń! Bardzo serdecznie Wam za to dziękuję. W związku z tak dużym zainteresowaniem, z tej okazji organizuję specjalną akcję mającą na celu pomoc w znalezieniu nowego domu psiakom i kociakom ze schroniska. Dołączyć może się każdy! Może któryś Czworonóg znajdzie swojego człowieka?

25 lipca 2016

[RECENZJA] Ręcznie wypiekane smakołyki firmy psismaki.pl

Cześć!
Pamiętacie jak w jednym z ostatnich postów wspomniałam Wam o pewnych ręcznie wypiekanych smakołykach firmy Nair? Jeśli nie to zapraszam Was tutaj. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję również ręcznie wypiekanych ciasteczek dla psów, ale od dobrze znanej psiarzom firmy psismaki.pl Jak smakołyki się u nas sprawdziły? Jakie warianty smakowe otrzymałyśmy?
Kto to psismaki, skąd pomysł na taką działalność? Psismaki.pl to firma założona przez właścicieli dwóch westów, którzy są alergikami. Prawie każde kupione smakołyki wywoływały u psów reakcję alergiczne.Po nieudanych poszukiwaniach jakiś zdrowych propozycji, właściciele zdecydowali, że sami zaczną im piec. Później doszli do wniosku, że nie tylko oni mają taki problem, więc postanowili założyć firmę i tym samym piec również dla innych wymagających psiaków. 
Łosiowe
19 lipca do testów otrzymałam dwa opakowania ciasteczek, w dwóch różnych wariantach smakowych, które poprzednio sama miałam okazję wybrać. Zacznijmy może od łosiowych kulek. Ciastka jak możecie zobaczyć pakowane są próżniowo. Opakowanie przyciąga wzrok, jest estetyczne a także znajdziemy na nim wszystkie potrzebne informacje: skład ciastek, logo firmy. Na odwrocie natomiast mamy informację odnośnie daty ważności (zwykle jest to 7 do 10 dni w zależności od wariantu smakowego jaki wybraliśmy) i sposobu przechowywania. 


 Co do składu jak widzicie nie można się przyczepić, jeśli chodzi o natomiast o krótki termin przydatności, jak dla mnie super, bo dzięki temu możemy na własne oczy zobaczyć ile konserwantów musi być użytych do produkcji merketowych przysmaków skoro ich termin przydatności niejednokrotnie kończy się dopiero za rok.. 

 Ciastka są dosyć duże, ale bez problemu możemy je podzielić na mniejsze kawałki. My używałyśmy ich głównie podczas treningów i na spacerach. Kilka razy zdarzyło się też wrzucić je do konga. W każdym przypadku zostały zaraz zjedzone. Podsumowując, ten smak z łososiem bardzo przypadł nam do gustu, a mocny zapach ryby tylko potwierdził psa w przekonaniu, że warto spróbować. Strzał w 10-tkę! I cena to 18,60 za 100g i kupić je możecie tutaj.



Wołowe Paski
Drugim smakiem jaki wybrałam i otrzymałyśmy go z Sonią do testów jest "Wołowe Paski". W skład tych smakołyków wchodzi wołowina, czosnek, nasiona lnu, mąka ryżowa i jajka. W tym przypadku również do składu nie mam jak się przyczepić. Miałam jedynie obawy przed czosnkiem, bo smakołyki bardzo intensywnie nim pachniały i wiecie co? Niepotrzebnie! Smakołyki te bardzo posmakowały Soni a zapach czosnku jeszcze ją zachęcił! Czyżbym miała psa lubiącego takie klimaty? :D A może to zasługa specjalnie przygotowanych smakołyków?

 Jeśli chodzi o opakowanie to tak jak poprzednio znaleźć na nim możemy logo firmy, skład, sposób przechowywania i datę ważności. Smakołyki pakowane są próżniowo. Poniżej porównanie wielkości ciastek do 5 zł. Ciastka nie są duże, w razie potrzeby możemy je jednak łatwo podzielić na mniejsze kawałki. Świetnie sprawdzają się na treningach i jako wypełnienie do konga. Nika również miała okazję przetestować smakołyki z obu rodzajów i jak najbardziej poleca! 



 Podsumowując, w tym przypadku smak również okazałam się strzałem w 10-tkę! Nie dość, że czosnek w składzie podbił podniebienie małego yorka, to oba psiaki chętnie zajadały się nimi na spacerach, podczas zabawy i  treningów! Ten smak kupicie już za 14,70 zł za 100g tutaj.


Podsumowując
+ Próżniowe pakowanie
+ Skład
+ Ilość ciastek w opakowaniu
+ Duża różnorodność smakowa
+ Łatwe do połamania
+ Świetnie sprawdzają się jako wypełnienie konga, nagroda na spacerach i treningach
+ Cena (według mnie adekwatna do jakości produktów :))

+/- Zapach, który zostaje później na rękach 

 Fanpage Psismaki.pl -> klik
Strona Psismaki.pl -> klik
Dziękujemy za możliwość przetestowania Państwa produktów! :) 

Pozdrawiamy
Patrycja&Sonia
 

20 lipca 2016

[RECENZJA] Ręcznie wypiekane smakołtki firmy Nair

Niejednokrotnie wspominałam Wam czy to na blogu, czy na fanpage'u, że Sonia jest wyjątkowo wybrednym psem, jeśli chodzi o jedzenie (chociaż i o zabawki również, ale o tym innym razem). Ostatnio skończyły nam się jak dotąd ulubione psie smakołyki z JK Animals. Po zakupieniu nowego opakowania, byłam nieco zdziwiona, bo smakołyki które dotychczas znikały w ciągu kilku sekund, teraz leżą w pudełku i pies nie chce ich ruszyć.  No trudno, najwyraźniej musiały się jej przejeść, ale co dawać jej teraz na treningach? Tutaj z pomocą przyszła nam firma Nair, której na wstępie chciałabym bardzo podziękować za możliwość testowania ich produktów :)
Nair to firma, która zajmuje się wypiekaniem naturalnych przysmaków dla psów robionych dzień przed wysyłką z zawsze świeżych składników. Jak pisze firma wszystkie rodzaje dostępne są w różnych wielkościach, robionych indywidualnie dla każdego psa. Jak dla mnie to wielki plus, bo sama mam dwie lewe ręce do pieczenia, tym bardziej jeśli chodzi o tak wybrednego smakosza ;)
Do testów otrzymałyśmy dwa 50 g opakowania psich smakowitości, w dwóch różnych wariantach smakowych "z wołowiną" oraz "wegetariańska pychota". Z ręcznie wypiekanymi przysmakami dla psów obie miałyśmy styczność pierwszy raz, dlatego nie obyło się bez obaw.. Ale czy słusznie?
Jako pierwsze pod lupę poszły smakołyki z wołowiną, jako, że Sonia miała z tym smakiem styczność już niejednokrotnie w innych smakołykach sklepowych. Ciasteczka są dosyć duże, ale za to bardzo miękkie dzięki czemu można bez problemu podzielić je na mniejsze porcje. Tym sposobem wystarczą nam na dłużej i idealnie spełnią się jako nagroda podczas ćwiczeń.
 Mają dosyć intensywny zapach, ale mi on akurat szczególnie nie przeszkadza ;) W niektórych ciasteczkach można bez problemu dostrzec kawałki otrębów żytnich. Zobaczcie sami.
Przejdźmy może teraz do opakowania, zarówno w jednym, jak i drugim przypadku wielkim plusem jest dla mnie możliwość ponownego zamknięcia, dzięki czemu smakołyki nie wietrzeją i nie psują się tak szybko. Patrząc na wielkość samego opakowania może zdawać się, że tych smakołyków za wiele nie ma, ale każde jedno ciastko podzielcie sobie na 5 małych kawałków. Dla psiaka pokroju Soni to jednak sporo.

Jeśli chodzi o skład ciastek, z mojej strony nie mam się do czego przyczepić :) Skład jak najbardziej naturalny, bez konserwantów i sztucznych barwników. Mimo zjedzenia niemal większości opakowania nie wystąpiły żadne skutki uboczne (z Soniowym żołądkiem nigdy nie można być pewnym).  Skład: wołowina, otręby żytnie, mąka pszenna, jajko, olej.
Podsumowując, ten smak dla nas obu na wielki plus! Sonia z chęcią zjadała każdy kolejny kawałek. Smakołyki testowałyśmy zarówno w domu, jak i na dworze. W obu przypadkach pies z chęcią przybiegał po kolejną porcję łakoci :)
Nie zapominajmy o drugim wariancie smakowym, czyli "Wegetariańskiej Pychocie". Jeśli chodzi o opakowanie to tutaj również wielki plus za możliwość ponownego zamknięcia. Smakołyki te również mają dosyć mocny zapach, ale spokojnie można wytrzymać, poza tym dla psa zapach jest bardzo ważny.
Jak widać na zamieszczonym wyżej zdjęciu smakołyki te również można bardzo łatwo podzielić na mniejsze porcje. Skład, tak jak poprzednio w 100% naturalny i uwaga, tym razem również obyło się bez rewolucji żołądkowych, chociaż może to kwestia tego, że Sonia zjadła tylko jeden kawałek..
I tutaj warto się zatrzymać.. Dlaczego Sonia zjadła tylko jeden kawałek? Podejrzewam, że to kwestia braku mięsa w ciasteczkach, bo te smakołyki wyjątkowo nam nie podeszły w porównaniu do poprzednich. Ciekawa jestem jak to było z tym smakiem u innych psich testerów :) Może to tylko u nas się one nie sprawdziły, mimo super składu i małych kawałeczków?
Zdjęcie lekko rozmazane, bo przecież smakołyk musi zostać zjedzony w trybie natychmiastowym i pies nie będzie czekał aż zrobisz dobre jakościowo zdjęcie ;)
Na zakończenie chciałabym jeszcze raz z całego serduszka podziękować firmie Nair za zaufanie i super kontakt ♥ Mam nadzieję, że z czasem będziemy miały okazję przetestować również pozostałe smaki, póki co naszym faworytem są ciasteczka z wołowiną :) Mam nadzieję, że nie pominęłam żadnej ważnej kwestii a recenzja przypadnie Wam do gustu.

Fanpage Nair - klik!
Smakołyki możecie zamówić poprzez wiadomość prywatną na fanpage'u firmy.
Ceny za 100 g smakołyków wahają się od 7.90 zł do 9.90 zł.


Pozdrawiamy
Patrycja&Sonia

6 czerwca 2016

Recenzja paczki od Fera.pl

Post powstał dzięki uprzejmości sklepu Fera.pl oraz firmy Eukanuba Polska której karmę miałyśmy okazję testować.

 -------------------
Jakiś czas temu na fanpage'u dobrze znanego mi już sklepu Fera.pl wystartował konkurs na testera nowej karmy od Eukanuby. Udział w nim mogły wziąć tylko średnie i duże psy, a szczęśliwców którzy otrzymają do wypróbowania daną nowość miało zostać wybranych aż 50, więc postanowiłam spróbować z Niką. Takim oto sposobem zaczęły się oczekiwania na wyniki. Szczęśliwym trafem znalazłyśmy się wśród grona przyszłych testerów i już 25 maja paczka była u mnie. Całość była dokładnie zabezpieczona dzięki czemu nic się nie zgniotło.

Do przetestowania otrzymałyśmy 3 kg worek suchej karmy, paczkę smakołyków 8in1 o smaku jabłkowym oraz średniej wielkości fileta. Najbardziej ucieszyłam się chyba z suchej karmy bo z wcześniej wspomnianymi smakołykami jabłkowymi już się spotkałyśmy. Przejdźmy zatem do szczegółów.

Eukanuba Polska powstała w 1969 roku i obecnie jest jedną z marek najczęściej pojawiających się na ustach psiarzy w internecie oraz poza nim, a bynajmniej ja odnoszę takie wrażenie  :) 
Sucha Karma
 
Pierwszym co rzuciło mi się w oczy zaraz po rozpakowaniu paczki to dosyć duże, dobrze zabezpieczone opakowanie suchej karmy. Design osobiście bardzo mi się podoba, jednak przyczepiłabym się do samego przechowywania karmy, bowiem po jej otwarciu opakowanie nie posiada możliwości powtórnego zamknięcia. Polecam związać gumką recepturką, bądź jeśli mamy taką możliwość, przesypać całość do pojemnika. Karma składa się ze średniej wielkości, suchych chrupek o średnio intensywnym zapachu. Kawałki mierzą 18 mm długości, więc małe psiaki mogą mieć problem z ich pogryzieniem jeśli już zdecydujemy się im coś "odpalić" ;)  Nie polecam ich raczej do ćwiczeń bo brudzą ręce a samo wytarcie dłoni czasem nie wystarcza. Chrupki nie nasiąkają wodą, tym samym nie zwiększają swojej objętości w psim żołądku, co możecie zobaczyć na jednym z poniższych zdjęć. Spójrzcie też na poniższy skład, karma zawiera kilka rodzai zbóż z tym, że nasz wariant smakowy zawiera też 23 % suszonego kurczaka i indyka, więc ten wariant smakowy raczej nie nadaję się dla psich alergików, nie wiem jak z innymi rodzajami. Skład na moje oko jest całkiem okey, w naszym przypadku nie wystąpiły żadne niepokojące objawy, bez rewolucji żołądkowych natomiast pies wcinał każdą porcję w mgnieniu oka co możecie zobaczyć na filmiku :) 




Skład:
suszone mięso z kurczaka i indyka (23%, naturalne źródło glukozaminy i siarczanu chondroityny), kukurydza, pszenica, jęczmień, sorgo, tłuszcz zwierzęcy, suszona pulpa buraczana (2,8%), hydrolizat białka zwierzęcego, suszone całe jaja, chlorek potasu, olej rybny, węglan wapnia, chlorek sodu, heksametafosforan sodu, siemię lniane, fruktoolisacharydy (0,23%)

Dodatki:
witamina A (45.562 j.m./kg), witamina D3 (1.512 j.m./kg), witamina E (253 mg/kg), β-karoten (0,5 mg/kg).
Śladowe ilości: węglan kobaltu monohydrat (0,49 mg/kg), siarczan miedzi-Pentahydrat (47 mg/kg), jodek potasu (3,4 mg/kg), siarczan żelaza (624 mg/kg), siarczan manganu (47 mg/kg), tlenek manganu (34 mg/kg), tlenek cynku (217 mg/kg).


Karmę można kupić w cenie około 9/10 zł za kg. Nie widziałam jeszcze tego typu karmy w sklepie Fera.pl aczkolwiek dostępna jest już u nich wersja Puppy, Junior. 

 Smakołyki 8in1
Z tymi smakołykami miałyśmy styczność już wcześniej i tak jak poprzednio Nika chętnie je zjadała. Służyły nam przede wszystkim jako nagroda podczas treningu i w tej kwestii mogę je jak najbardziej polecić :) Smakołyki nie brudzą rąk, są średnio twarde i mają wielkość 5 groszowej monety. Ich grubość to jakieś 6 mm. Skład jednak nie bardzo mi się podoba, mała zawartość mięsa, jak i samego jabłka. Mimo to Nika ze swojej strony jak najbardziej poleca ;)









Jak widać Nika zadowolona z możliwości przetestowania tych smakołyków. Prawdopodobnie jeśli znajdę takie u nas w zoologicznym to dokupię jeszcze ze dwa opakowania :D 
Filet

Z filetem z tej firmy spotkałam się pierwszy raz. Filet zdał test pomyślnie zarówno u większej jak i mniejszej suczki, której też kawałek dałam. Szkoda tylko, że ten filecik był taki mały ;) Do składu nie mam jak się przyczepić, a jeśli chodzi o dostępność to nie widziałam jeszcze takich filetów w żadnym sklepie internetowym.
*Niestety dopiero podczas pisania recenzji zauważyłam, że nie mam żadnej fotki z jedzenia, przepraszam! ♥
Finalnie z paczki jesteśmy wraz z psem bardzo zadowolone i dziękujemy za możliwość przetestowania Państwa produktów! :) 

Fanpage sklepu Fera.pl: klik
Sklep internetowy Fera.pl: klik
Oficjalna strona firmy Eukanuba Polska: klik
Fanpage firmy Eukanuba Polska: klik

Psst! Jeśli chcecie i Wy spróbować swoich sił w recenzowaniu produktów to na fanpage'u Fery niedawno wystartował konkurs na testerów Dentastixów dla psów i kotów! 

Pozdrawiamy!