5 maja 2019

Nie masz kompleksów? W internecie się ich nabawisz..


Znasz to uczucie, kiedy danego dnia boisz się spojrzeć na swoje odbicie w lustrze, bo źle wyglądasz? Włosy się nie układają, masz wory pod oczami po słabo przespanej nocy, a na twarzy akurat wyskoczył ci pryszcz, ale w gruncie rzeczy nawet pomimo tych naturalnych „niedoskonałości” są jeszcze rzeczy, które w sobie lubisz. Twoje atrybuty, które na co dzień starasz się podkreślać.. I takimi pozostaną, dopóki nie odpalisz przeglądarki i nie wejdziesz do internetowego świata absurdów, plotek, wyidealizowanych ciał i wyścigu szczurów o to, kto uzyska więcej pustych instagramowych serduszek pod najnowszym zdjęciem..


Internet ma dwie strony medalu. Bez względu na to ile jego pozytywów wymienisz i jak bardzo będziesz starał się znaleźć kolejne, jego wady nie znikną. To nie tylko miejsce zawierania nowych znajomości, możliwość kontaktu ze znajomymi, baza ciekawych filmów i seriali czy ogrom informacji dostępnych na wyciągnięcie ręki.. To także morze jadu, hejt czający się na każdym kroku i źródło nowych kompleksów zarówno u dziewczyn, jak i chłopaków. (w tym wpisie skupię się jednak na tej kobiecej stronie problemu)

Logujesz się na Facebooka i pierwsze co wyświetla ci się na stronie głównej to post jakieś dziewczyny "jak pozbyć się hip dip?". Nawet nie wiesz, co kryje się pod tą nazwą, więc zaciekawiona zerkasz w komentarze. Chodzi o wgłębienie w biodrach, które wielu kobietom spędza sen z powiek, okazuje się bowiem, że dziewczyn skarżących się na podobny problem jest więcej. Ty sama też je masz i nigdy wcześniej nawet nie zwracałaś na nie uwagi, ale szukasz sposobów jak się ich pozbyć. Niby, jeśli nie uda ci się nic z nimi zrobić, nic się nie stanie, przecież wcześniej nawet ci nie przeszkadzały, ale kiedy po jakimś czasie pomimo ćwiczeń nie dostrzegasz efektów, pojawia się uczucie frustracji. Szukasz więc kolejnych metod, coraz bardziej drążysz temat, a twoja frustracja coraz bardziej narasta. W taki oto sposób nabawiłaś się kolejnego kompleksu z powodu jakiegoś, z pozoru niewinnego wpisu na facebooku, który przecież w gruncie rzeczy nawet cię nie interesował.. Instagram to temat na osobny wpis 😉

Samoakceptacja to w tych czasach naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Bombardowani z każdej strony idealnymi ciałami, wysportowanymi i smukłymi sylwetkami, a jednocześnie kompleksami innych ludzi, sami zaczynami nagle dostrzegać w sobie kolejne niedoskonałości, których nigdy wcześniej albo nie dostrzegaliśmy, albo nie stanowiły dla nas problemu.


Zwracaj uwagę na to, jakimi treściami otaczasz się w internecie, bo może się okazać, że za jakiś czas staniesz się ich odzwierciedleniem*..

*Zdaje sobie sprawę, że wpływ na to ma nie tylko internet, ale również ludzie, jakimi otaczamy się na co dzień, czy nasza pewność siebie, ale w tym wpisie chciałam skupić się przede wszystkim na nim.

1 komentarz:

  1. Generalnie to zależy też od sposobu bycia i podejścia do życia, a nierzadko od tego jaką ktoś ma samoocenę. Wszystkiego należy używać z głową, również tyczy się to internetu. Na to o czym mówisz w poście są przede wszystkim narażone osoby zakompleksione, o niskiej samoocenie, stale, a wręcz chorobliwie dążące do perfekcji, łatwo rozczarowujące się. Post trafny, a zarazem ukazuje to jak niektórym łatwo jest ze znalezieniem u siebie kompleksów i jak to ich dołuje.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się post? ♥
Chcesz podzielić się z innymi swoją opinią?
Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz :)

* Hejty i obraźliwe komentarze nie będą akceptowane
* Weryfikacja obrazkowa wyłączona
* Komentować możesz nawet bez posiadania konta google, wybierz opcje "Anonimowy"